Fotoradar w Polsce może technicznie zrobić zdjęcie od tyłu, ale w normalnym trybie pracy system CANARD mierzy i fotografuje głównie pojazdy nadjeżdżające od przodu, żeby łatwiej przypisać wykroczenie konkretnemu kierowcy.
Choć nowoczesne fotoradary w Polsce mają techniczną możliwość robienia zdjęć od tyłu, system CANARD domyślnie rejestruje tylko pojazdy nadjeżdżające, aby ułatwić identyfikację twarzy kierowcy. Wyjątkiem są kamery systemu RedLight, które zawsze fotografują tył pojazdu podczas wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle.
Jak działa fotoradar i z jakiej odległości robi zdjęcie?
Typowy fotoradar mierzy prędkość za pomocą fal radiowych (radar) lub wiązki laserowej / lidarowej. Głowica pomiarowa „śledzi” pojazd znajdujący się w zasięgu działania urządzenia i oblicza jego prędkość na podstawie zmian sygnału odbitego od auta.
Skuteczny pomiar na polskich drogach odbywa się najczęściej w odległości około 10–30 metrów od fotoradaru, choć wiele urządzeń pozwala kontrolować pojazdy nawet z okolic 60 metrów. W momencie, gdy system wykryje przekroczenie dozwolonej prędkości, automatycznie uruchamia kamerę i zapisuje zdjęcie pojazdu wraz z danymi pomiaru.
Rejestrator zapisuje komplet informacji: prędkość zarejestrowaną, dopuszczalną prędkość na danym odcinku, datę i godzinę, miejsce pomiaru, a także numer urządzenia. Pakiet danych wraz ze zdjęciem jest następnie przesyłany do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), gdzie materiał podlega weryfikacji i na tej podstawie wystawiane są mandaty.
Istotny jest również próg uruchomienia urządzenia. Fotoradary systemu CANARD wykonują zdjęcie dopiero wtedy, gdy kierowca przekroczy dozwoloną prędkość o co najmniej 11 km/h. Oznacza to, że nie ma żadnej „10‑procentowej tolerancji” – próg jest stały i wynosi +10 km/h włącznie, a mandat grozi od +11 km/h wzwyż.
Czy fotoradar może zrobić zdjęcie od tyłu w Polsce?
Nowoczesne urządzenia stosowane w Polsce – takie jak Mesta Fusion RN czy MultaRadar CD – są konstrukcyjnie przygotowane do pomiaru prędkości i robienia zdjęć zarówno pojazdom nadjeżdżającym, jak i oddalającym się. Polski system prawa dopuszcza rejestrację wykroczeń z obu kierunków, a więc przepisy w żadnym miejscu nie zakazują zdjęć od tyłu.
Barierą są przede wszystkim procedury i praktyka stosowana przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Fotoradary w systemie CANARD są konfigurowane tak, aby domyślnie mierzyć wyłącznie pojazdy zbliżające się do urządzenia. Rzecznik GITD potwierdził, że fotoradary CANARD nie rejestrują na co dzień prędkości pojazdów oddalających się, choć technicznie byłoby to możliwe.
Teoretycznie operator może zmienić tryb na pomiar „od tyłu” lub dwukierunkowy – to kwestia ustawień w oprogramowaniu. W praktyce robi się to sporadycznie, np. w ramach testów albo w szczególnych lokalizacjach. Nie chodzi więc o zakaz ustawiony w przepisach, lecz o świadomą decyzję systemu nadzoru nad ruchem, nastawioną na jak najłatwiejsze przypisanie odpowiedzialności konkretnemu kierowcy.
Dlaczego fotoradary robią zdjęcia od przodu? Kwestia identyfikacji kierowcy
Zdjęcie zrobione od przodu zazwyczaj pokazuje nie tylko tablicę rejestracyjną, ale także twarz kierującego pojazdem. Dzięki temu CANARD ma mocniejszy dowód, że to właśnie dana osoba siedziała za kierownicą w chwili popełnienia wykroczenia.
W przypadku zdjęcia od tyłu sytuacja komplikuje się. Na fotografii widać zwykle jedynie tablicę z tyłu pojazdu, więc właściciel samochodu może próbować uchylić się od przyjęcia punktów karnych, twierdząc, że nie pamięta, kto prowadził auto. W takim scenariuszu służby często sięgają po sankcję za niewskazanie osoby, której powierzono pojazd.
Obecnie grzywna za wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń – czyli odmowę wskazania sprawcy – może sięgnąć nawet 8 000 zł. Co ważne, przyjęcie takiej grzywny nie kończy automatycznie sprawy przekroczenia prędkości. Dlatego Inspekcja Transportu Drogowego preferuje zdjęcia od przodu, które mocno ograniczają pole do dyskusji co do tożsamości kierowcy.
Systemy RedLight – tutaj zdjęcie od tyłu to norma
Wyjątkiem od zasady „zdjęcie od przodu” są urządzenia systemu RedLight, montowane na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną oraz przy przejazdach kolejowych. Kamery tego typu muszą jednocześnie uchwycić moment wjazdu za linię zatrzymania oraz widoczne czerwone światło na sygnalizatorze.
Z tego powodu obiektywy są ustawiane tak, aby obserwować tył pojazdu w chwili, gdy przekracza linię na czerwonym świetle. W efekcie zdjęcie z RedLight najczęściej przedstawia tylną tablicę rejestracyjną, co jest szczególnie niekorzystne dla motocyklistów, którzy mają tablicę tylko z tyłu. To właśnie system RedLight jest w Polsce tym typem urządzeń, który regularnie uwiecznia pojazdy „od tyłu”.
Nowoczesne fotoradary w Polsce a zdjęcia dwukierunkowe
Na polskich drogach pracują dziś zaawansowane urządzenia takie jak Mesta Fusion RN, MultaRadar CD czy najnowsze TraffiStar SR390 kupowane w ramach środków z KPO. Ich konstrukcja pozwala na jednoczesny nadzór wielu pasów ruchu, pomiar prędkości w obu kierunkach oraz rejestrację wykroczeń od przodu i od tyłu.
Głowice radarowe i moduły kamer w tych fotoradarach są przygotowane do pracy dwukierunkowej – w menu można wybrać tryb pomiaru pojazdów zbliżających się, oddalających się albo jednocześnie w obu kierunkach. CANARD stosuje jednak konfigurację, w której monitorowane są głównie pojazdy nadjeżdżające. Ma to ograniczyć sytuacje, w których brak zdjęcia twarzy kierowcy utrudnia przypisanie punktów karnych.
W niektórych krajach, gdzie za wykroczenie automatycznie odpowiada właściciel pojazdu, taki problem nie występuje i pomiar od tyłu jest znacznie częstszy. Polskie prawo pozwala na zdjęcia z obu stron, ale system jest wciąż budowany wokół zasady odpowiedzialności faktycznego kierującego, a nie właściciela.
Ile fotoradarów działa w Polsce?
Na początku 2026 roku sieć automatycznej kontroli prędkości w Polsce obejmuje rozbudowany zestaw różnych urządzeń. W systemie CANARD eksploatowanych jest 483 aktywnych fotoradarów stacjonarnych, rozmieszczonych na masztach w całym kraju.
Obok klasycznych fotoradarów funkcjonują 72 zestawy do odcinkowego pomiaru prędkości (OPP), które mierzą średnią prędkość między bramownicami, 50 kamer RedLight na skrzyżowaniach oraz 5 urządzeń RedLight zainstalowanych przy przejazdach kolejowych. Uzupełnieniem systemu jest flota 38 pojazdów z mobilnymi fotoradarami AD9C, które mogą pojawiać się w zmiennych lokalizacjach.
Taka skala nadzoru sprawia, że ryzyko napotkania urządzenia rejestrującego prędkość jest wysokie zarówno w miastach, jak i na drogach krajowych czy ekspresowych. Nawet jeśli pojedynczy fotoradar nie pracuje dwukierunkowo, to w wielu rejonach nadzór prędkości jest realizowany różnymi typami urządzeń na kolejnych odcinkach trasy.
Wpływ ustawienia fotoradaru na jakość zrobionego zdjęcia
Zgodność pomiaru z prawem oraz jakość zdjęcia z fotoradaru zależą w dużej mierze od prawidłowego ustawienia urządzenia. Chodzi zarówno o kąt „patrzenia” kamery względem pasa ruchu, jak i o stabilne posadowienie masztu czy brak przeszkód zasłaniających pojazd w chwili rejestracji.
Istotne są też warunki zewnętrzne – oświetlenie, widoczność, opady czy mgła. Fotoradary dysponują wydajnymi lampami błyskowymi oraz czujnikami, które automatycznie dobierają parametry ekspozycji. Mimo to w nocy, przy silnych opadach lub pod słońce część ujęć może zostać odrzucona, jeśli numer rejestracyjny lub sylwetka pojazdu są zbyt słabo widoczne.
W praktyce większość urządzeń w Polsce ustawia się tak, by fotografowały pojazdy od przodu, ponieważ w tej konfiguracji najłatwiej uzyskać czytelny obraz tablicy rejestracyjnej i twarzy kierowcy. Zdjęcia od tyłu są możliwe technicznie, ale – poza systemem RedLight – nie stanowią standardu pracy fotoradarów CANARD.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy polskie fotoradary mogą robić zdjęcia pojazdom od tyłu?
Tak, urządzenia te posiadają odpowiednie możliwości techniczne, jednak system CANARD standardowo rejestruje przód aut, aby bez trudu rozpoznać osobę kierującą.
Przy jakim przekroczeniu prędkości fotoradar robi zdjęcie?
Urządzenia rejestrują wykroczenie, gdy dozwolony limit zostanie przekroczony o przynajmniej 11 km/h. Nie ma tu mowy o dziesięcioprocentowej tolerancji dla kierowców.
Z jakiego dystansu fotoradar mierzy prędkość samochodu?
Najczęściej pomiary są wykonywane z odległości od 10 do 30 metrów, chociaż nowoczesny sprzęt potrafi kontrolować auta oddalone nawet o 60 metrów.
Jaka kara grozi za niewskazanie kierowcy, który przekroczył prędkość?
Jeśli właściciel pojazdu odmówi podania danych osoby kierującej, może zostać ukarany grzywną wynoszącą nawet do 8 000 złotych.
Które urządzenia w Polsce zawsze fotografują tył pojazdu?
Seryjnie tył samochodów rejestrują kamery systemu RedLight, które monitorują wjazd na skrzyżowania i torowiska kolejowe na czerwonym świetle.